Laboratorium? Nie, to warsztat!

Życzliwa pomoc drugiej osobie
Laboratorium chemiczne? Kapsuła z filmu science fiction? A może ręce robota? Na pierwszy rzut oka właśnie tak może wyglądać ta maszyna. Zwłaszcza przez charakterystyczne rękawice, które wyglądają, jakby czekały na naukowca w kombinezonie ochronnym. Jest to jednak urządzenie do mycia części z trudnych zabrudzeń jak oleje, smary i płyny eksploatacyjne, z którego korzystają pracownicy warsztatu na zajezdni autobusowej.

Dzięki rękawicom mechanik może dokładnie wyczyścić zabrudzone elementy, nie mając bezpośredniego kontaktu ze środkiem myjącym. „Operator” czyści detale za pomocą pistoletu wysokociśnieniowego, nie brudząc przy tym otoczenia.

Wszystko odbywa się wewnątrz szczelnej komory, a płyn krąży w obiegu zamkniętym, co pozwala skutecznie usuwać zabrudzenia i ograniczać zużycie preparatu oraz wody. Jest to kolejne miejsce, którego pasażerowie na co dzień nie widzą, a które ma ogromny wpływ na sprawne i bezpieczne funkcjonowanie autobusów.